A las Barricadas - Na barykady
Tekst oryginalny
Negras tormentas agitan los aires,
nubes oscuras nos impiden ver.
Aunque nos espere el dolor y la muerte,
contra el enemigo nos llama el deber.
El bien más preciado es la libertad,
hay que defenderla con fe y con valor.
Alta la bandera revolucionaria,
que llevará al pueblo a la emancipación
En pie el pueblo obrero a la batalla,
hay que derrocar a la reacción.
¡A las Barricadas!
¡A las Barricadas!
por el triunfo de la Confederación.
Tłumaczenie
Czarne burze wstrząsają nieboskłonem,
Ciemne chmury zasnuwają wzrok.
Chociaż grozi nam cierpienie i śmierć,
Przeciwko wrogowi wzywa obowiązek.
Największym dobrem
Jest wolność
Trzeba jej bronić wiernie i odważnie.
W górę rewolucyjny sztandar,
Prowadzący lud ku wyzwoleniu
Do boju robotnicy,
Trzeba powstrzymać reakcję.
Na barykady!
Na barykady!
Naprzód ku zwycięstwu Konfederacji.
Warszawianka 1905 roku
Tekst oryginalny
Negras tormentas agitan los aires,
nubes oscuras nos impiden ver.
Aunque nos espere el dolor y la muerte,
contra el enemigo nos llama el deber.
El bien más preciado es la libertad,
hay que defenderla con fe y con valor.
Alta la bandera revolucionaria,
que llevará al pueblo a la emancipación
En pie el pueblo obrero a la batalla,
hay que derrocar a la reacción.
¡A las Barricadas!
¡A las Barricadas!
por el triunfo de la Confederación.
Tłumaczenie
Czarne burze wstrząsają nieboskłonem,
Ciemne chmury zasnuwają wzrok.
Chociaż grozi nam cierpienie i śmierć,
Przeciwko wrogowi wzywa obowiązek.
Największym dobrem
Jest wolność
Trzeba jej bronić wiernie i odważnie.
W górę rewolucyjny sztandar,
Prowadzący lud ku wyzwoleniu
Do boju robotnicy,
Trzeba powstrzymać reakcję.
Na barykady!
Na barykady!
Naprzód ku zwycięstwu Konfederacji.
Warszawianka 1905 roku
- Śmiało podnieśmy sztandar nasz w górę,
- Choć burza wrogich żywiołów wyje,
- Choć nas dziś gnębią siły ponure,
- Chociaż niepewne jutro niczyje.
- O, bo to sztandar całej ludzkości,
- To hasło święte, pieśń zmartwychwstania,
- To tryumf pracy, sprawiedliwości,
- To zorza wszystkich ludów zbratania!
- Naprzód Warszawo!
- Na walkę krwawą,
- Świętą a prawą!
- Marsz, marsz, Warszawo!
- Dziś, gdy roboczy lud ginie z głodu,
- Zbrodnią w rozkoszy tonąć jak w błocie,
- I hańba temu, kto z nas za młodu,
- Lęka się stanąć choć na szafocie!
- O, nie bez śladu każdy z tych skona,
- Co życie sprawie oddają w darze,
- Bo nasz zwycięski śpiew ich imiona
- Milionom ludzi ku czci przekaże!
- Naprzód Warszawo!
- Na walkę krwawą,
- Świętą a prawą!
- Marsz, marsz, Warszawo!
- Hurra! Zerwijmy z carów korony,
- Gdy ludy dotąd chodzą w cierniowej,
- I w krwi zatopmy nadgniłe trony,
- Spurpurowiałe we krwi ludowej!
- Ha! Zemsta straszna dzisiejszym katom,
- Co wysysają życie z milionów.
- Ha! Zemsta carom i plutokratom,
- A przyjdzie żniwo przyszłości plonów!
- Naprzód Warszawo!
- Na walkę krwawą,
- Świętą a prawą!
- Marsz, marsz, Warszawo!

